← Powrót do aktualności
Ranking

Polska na 3. miejscu w Europie w miłości do chińskich aut

Według najnowszych danych analityka Felipe Munoza z Car Industry Analysis, Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem liczby rejestracji chińskich samochodów. 49 161 sztuk w 2025 roku plasuje nas za Wielką Brytanią i Włochami, ale przed wielkimi rynkami jak Niemcy czy Francja.

Europejski ranking miłości do chińskich aut

Analiza przeprowadzona przez Felipe Munoza, jednego z najbardziej cenionych ekspertów rynku motoryzacyjnego w Europie, pokazuje fascynujący obraz przyjęcia chińskich marek na Starym Kontynencie. Wbrew powszechnemu przekonaniu, to nie Polska jest najbardziej "pro-chińskim" rynkiem w Europie.

TOP 5 rynków europejskich (liczba rejestracji 2025):

1.
Wielka Brytania
196 800 aut
2.
Włochy
128 600 aut
3.
🇵🇱 POLSKA
49 161 aut
4.
Francja
~60 000 aut*
5.
Niemcy
~59 000 aut*

*szacunki - Niemcy + Francja łącznie: 119 000 aut

Brytyjska dominacja

Wielka Brytania jest bezsprzecznym liderem europejskim, jeśli chodzi o wolumen sprzedaży chińskich aut. W 2025 roku Brytyjczycy zarejestrowali prawie dwukrotnie więcej chińskich samochodów niż Niemcy i Francja razem wzięci (196,8 tys. vs 119 tys.).

Co więcej, udział chińskich marek w brytyjskim rynku osiągnął 9,7% (wzrost z 4,9% w 2024), co oznacza, że prawie co dziesiąte nowe auto kupione w UK pochodzi z Chin. Największą popularnością cieszą się tam MG (które ma długą brytyjską historię), BYD oraz Ora.

Sukces Chin w Wielkiej Brytanii wynika z kilku czynników:

• Silna pozycja MG, traktowanego przez wielu jako "swoja" marka
• Rozwinięta infrastruktura ładowania dla aut elektrycznych
• Wysoki koszt aut tradycyjnych marek
• Brexit - osłabienie więzi z europejskimi producentami
• Agresywna polityka marketingowa chińskich firm

Włochy na drugim miejscu

Włochy to drugi największy rynek dla chińskich aut w Europie, z wynikiem 128,6 tys. rejestracji w 2025 roku. To imponujący wynik, szczególnie biorąc pod uwagę, że Włosi tradycyjnie preferują rodzime marki jak Fiat czy Alfa Romeo.

Udział chińskich marek we włoskim rynku również rośnie dynamicznie, choć oficjalne dane procentowe nie zostały jeszcze opublikowane. Szacuje się, że oscyluje on w okolicach 7-8%.

Co ciekawe, we Włoszech bardzo dobrze radzi sobie DR Automobiles - włoska marka montująca chińskie komponenty, która oferuje pięcioletnie gwarancje i możliwość montażu instalacji LPG.

Polska - brązowy medal

Polska z wynikiem 49 161 rejestracji zajmuje trzecie miejsce w Europie. To może nie brzmi imponująco w porównaniu z Wielką Brytanią czy Włochami, ale trzeba pamiętać, że nasz rynek jest znacznie mniejszy.

Pod względem udziału procentowego Polska prezentuje się bardzo dobrze - 8,2% udziału w rynku nowych aut plasuje nas w czołówce Europy. Dla porównania, brytyjskie 9,7% to tylko o 1,5 punktu procentowego więcej.

Co więcej, dynamika wzrostu w Polsce jest imponująca - wzrost o 359,6% rok do roku to jeden z najwyższych wskaźników w Europie. W grudniu 2025 udział chińskich marek osiągnął nawet rekordowe 14,5%.

Co 10 minut nowe chińskie auto

Jedna z najciekawszych statystyk dotyczy tempa rejestracji. Według wyliczeń, w Polsce nowe chińskie auto rejestruje się średnio co 10 minut. To oznacza, że podczas gdy czytasz ten artykuł, gdzieś w Polsce ktoś właśnie odbiera kluczyki do swojego nowego MG, Omody lub BYD.

To tempo będzie tylko rosło. Jeśli obecny trend się utrzyma, już w 2026 roku możemy mówić o rejestracji nowego chińskiego auta co 6-7 minut.

Niemcy ze zaskakującą rezerwą

Największym zaskoczeniem w rankingu jest stosunkowo niska pozycja Niemiec. Kraj, który jest największym rynkiem motoryzacyjnym w Europie, sprzedał w 2025 roku tylko około 59 000 chińskich aut (szacunki na podstawie danych o tym, że Niemcy + Francja = 119 tys.).

To oznacza, że Polska, mająca trzykrotnie mniejszy rynek niż Niemcy, sprzedaje prawie tyle samo chińskich aut. Udział procentowy chińskich marek w Niemczech jest prawdopodobnie poniżej 3%, co pokazuje dużą rezerwę niemieckich kierowców wobec marek z Państwa Środka.

Powody niemieckiej rezerwy to:

• Silna pozycja lokalnych marek (VW, BMW, Mercedes)
• Wyższa świadomość ekologiczna (obawy o "węglowy ślad" produkcji w Chinach)
• Obawy o jakość i trwałość
• Lepsza dostępność używanych aut premium niemieckich marek
• Patriotyzm konsumencki - wspieranie rodzimego przemysłu

Francja podobnie jak Niemcy

Francja również nie jest entuzjastycznie nastawiona do chińskich marek. Z około 60 000 rejestracji (szacunki), udział chińskich aut we francuskim rynku prawdopodobnie nie przekracza 4%.

Francuzi, podobnie jak Niemcy, preferują marki lokalne (Peugeot, Renault, Citroën) i są bardziej sceptyczni wobec nowych graczy z Azji.

Dynamika vs wolumen

Analizując europejski rynek chińskich aut, warto rozróżnić dwa wskaźniki:

WOLUMEN - liczba sprzedanych aut
Ranking: 1. UK, 2. Włochy, 3. Polska

UDZIAŁ PROCENTOWY - jak duża część rynku
Ranking: 1. UK (9,7%), 2. Polska (8,2%), 3. Prawdopodobnie Włochy (~7-8%)

To pokazuje, że Polska jest jednym z najbardziej "pro-chińskich" rynków w Europie, biorąc pod uwagę proporcję do wielkości całego rynku.

Perspektywy na 2026

Wszystkie prognozy wskazują na dalszy wzrost obecności chińskich marek w Europie. Analitycy przewidują, że:

• Wielka Brytania może przekroczyć 250 000 rejestracji
• Polska może osiągnąć 60-70 000 rejestracji i 10-12% udziału
• Włochy utrzymają drugą pozycję z wynikiem około 150 000 aut
• Niemcy i Francja pozostaną względnie sceptyczne

Europa Środkowo-Wschodnia (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) będzie prawdopodobnie najszybciej rozwijającym się regionem dla chińskich marek, głównie ze względu na korzystny stosunek ceny do wyposażenia.

Co to oznacza dla Polski?

Trzecie miejsce w Europie to powód do dumy, ale i refleksji. Z jednej strony, pokazuje to, że polski konsument jest otwarty na innowacje i nowe marki, a także docenia dobrą jakość w rozsądnej cenie.

Z drugiej strony, rodzi to pytania o przyszłość lokalnej sieci dealerskiej, serwisowej i dostępność części zamiennych. Im więcej chińskich aut na drogach, tym ważniejsze staje się, aby infrastruktura serwisowa dotrzymywała kroku wzrostowi sprzedaży.

Jedno jest pewne - Polska jest jednym z najważniejszych rynków dla chińskich producentów w Europie i ten trend raczej się nie odwróci.